Nauka czytania

Czy przedszkolak powinien czytać?

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Joanna Burdzik, na podstawie obowiązujących rozporządzeń stwierdza, że:

„ Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej powinno dysponować sprawnością rąk oraz koordynacją wzrokowo – ruchową potrzebną do nauki pisania, interesować się czytaniem i pisaniem, być gotowym do nauki czytania i pisania, układać krótkie zdania, dzielić zdania na wyrazy, dzielić wyrazy na sylaby, wyodrębniać głoski w słowach o prostej budowie fonetycznej.”

Źródło: http://www.maciejorzechowski.pl/22482/interpelacja-w-sprawie-nauki-czytania-w-placowkach-przedszkolnych.html

Jak było?

Dawniej nauka czytania rozpoczynała się w tzw. „zerówce”, kiedy to dzieci posadzone przed pierwszymi zeszycikami z ćwiczeniami miały uczyć się przepisywania pierwszych literek, oraz poznawać ich brzmienie. Początkowo powtarzały kolejne głoski, potem sylaby, aż w końcu łącząc sylaby dochodziły do pełnych wyrazów. Ten sposób nauki nie sprawdzał się u wszystkich dzieci. Co więcej, niektóre maluchy potrzebowały więcej czasu niż tylko rok w „zerówce”, by odpowiednio się do czytania przygotować.

Jak jest teraz?

  • Wczesny start

Obecnie naukę czytania rozpoczyna się już z dziećmi z najmłodszych grup przedszkolnych (a według niektórych metod nawet z niemowlętami!). Oczywiście jest to nauka w formie zabawy.

  • Wieloaspektowe stymulowanie

Dzieci wcześnie oswajane są z wyglądem literek (służą temu plansze porozwieszane pozornie jedynie jako dekoracja ścian przedszkola). Ze słowem czytanym mają kontakt podczas lektury (dobrze, gdy dziecko słyszy czytane bajki nie tylko w przedszkolu, ale również w domu). Konieczne jest również stymulowanie rozwoju mowy (dziecko, które nie mówi, nie będzie czytać). Stąd ćwiczenia w formie powtarzanych wyliczanek i wesołych piosenek (również te naśladujące głosy zwierząt – jest to sprytny sposób, aby ćwiczyć z dzieckiem rzadziej występujące w mowie potocznej głoski i spółgłoski jak „ś”, „ć”, „ę”, np. „gę gę” – naśladując gąskę, „kici kici” – wołając kotka).

  • Wielość metod

Współczesna pedagogika dysponuje wieloma ciekawymi metodami w pracy z dzieckiem. To od nauczyciela w przedszkolu i Ciebie, Drogi Rodzicu, zależy jaką metodę wybierzesz w pracy ze swoim dzieckiem. Przedstawione metody, to tylko wybrane przykłady, może jednak któraś z metod przypadnie Tobie i Twojemu maluchowi do gustu.

Program dr I. Majchrzak pt.: „Nazywanie świata – odmienna metoda nauki czytania”

Metoda ta zakłada, że nauka czytania jest łatwiejsza, jeśli wychodzimy od poznawania znaczeń danych wyrazów, a nie nauki poszczególnych liter. Stąd pracę z dzieckiem rozpoczyna się od jego imienia – słowa, o ważnym znaczeniu dla dziecka.

Dzieci otrzymują wizytówki ze swoimi imionami. Po omówieniu wizytówek (przeczytaniu imion i wymienieniu liter w nich występujących) naklejają wizytówki na wybrane przez siebie miejsca w przedszkolu, np. na swojej szufladce, lub nad swoim wieszaczkiem.

W ramach dekoracji ściany przyczepiane są wszystkie litery alfabetu (małe i duże). Dzieci codziennie poznają jedną literkę, która jest dokładniej omawiana przez nauczycielkę. Bawią się także w „targ liter” wymieniając się literami (zawartymi w ich imieniu, lub np. nazwach zabaw). Próbują składać wyrazy z otrzymanych na karteczkach sylab.

Ostatnim etapem jest przyporządkowywanie etykietki z nazwami poszczególnych przedmiotów do właściwych miejsc w sali przedszkolnej, tak aby „podpisać” przedszkolne sprzęty ich nazwami.

Globalna nauka czytania Glenna Domana

Ta metoda zakłada pracę z maluchem na jak najwcześniejszym etapie (nawet z niemowlakiem!). Dziecko uczy się wyglądu całego wyrazu i przyporządkowania go do jego znaczenia. Nie musi więc mówić, aby np. napisany na kartce wyraz „kot” skojarzyć z futrzastym miauczącym zwierzakiem.

Do pracy z dzieckiem potrzebne są duże tabliczki z wypisanymi wyrazami. Tabliczki pokazuje się dziecku jedynie przez kilka sekund wymawiając głośno i wyraźnie zapisany na nich wyraz. Dla uzyskania efektów konieczna jest krótka, ale codzienna praca z dzieckiem. 

Naukę rozpoczynamy od poszczególnych wyrazów (powinny być to słowa ważne, znane i przyjemne dla dziecka np. mama, tata, imiona rodzeństwa, nazwy zabawek). Potem kolejno przechodzimy do wyrażeń dwuwyrazowych, prostych zdań i zdań bardziej złożonych. Ostatnim etapem jest utworzenie książeczki zawierającej zdania i obrazki.

Glottodydaktyka

Twórcą metody jest prof. Rocławski. Uważa on, że naukę czytania należy rozpocząć na jak najwcześniejszym etapie, najlepiej tuż po narodzinach dziecka. Ważna jest wczesna praca nad komunikacją rodziców z niemowlęciem, stąd ćwiczenia artykulacji języka prowadzone są, gdy tylko dziecko pojawi się na świecie.

Profesor za kluczowe uznaje wczesne i świadome wprowadzanie zabaw (np. klockami z wypisanymi na ściankach literami, rozsypanki obrazkowe), które będą stymulowały u dziecka mowę, słuch, ale także, orientację przestrzenną.

Według twórcy metody sukces w nauce czytania (przed przystąpieniem do czytania płynnego) gwarantuje „ślizganie się” po literach wydłużając trudniejsze głoski, a nie literowanie.

Profesor preferuje postawienie nacisku na etap „przygotowawczy”, który wg niego powianiem trwać dłużej niż sama nauka pisania i czytania.

Metoda sylabowa prof. Cieszyńskiej

Metoda nazywana również „metodą krakowską” lub „metodą symultaniczno-sekwencyjną”. Jej autorka zakłada, że naukę czytania można rozpocząć już z dzieckiem 18-miesięcznym.

Nauka opiera się na odpowiednim stymulowaniu półkul mózgowych, aby dobrze ze sobą współpracowały. Nauka czytania przebiega w oparciu o powtarzający się schemat powtarzanie – rozumienie – nazywanie. Pierwszym elementem takiej sekwencji jest powtarzanie, kiedy to rodzic/nauczyciel czyta dziecku daną samogłoskę lub sylabę, a dziecko stara się ją powtórzyć. Następnie przechodzimy do wskazywania przez dziecko wypowiedzianej przez dorosłego samogłoski, sylaby lub wyrazu (etap ten wymaga od dziecka rozumienia tego co usłyszało). Kolejnym ćwiczeniem jest nazywanie, gdy maluch próbuje już samodzielnie czytać.

Główne założenie metody to czytanie sylabami, a nie literami. W ten sposób unikamy częstych błędów u dziecka, gdy próbuje ono budować wyraz ze zbitek głoskowych (np. „tyatya” zamiast „tata”).

Jeśli któraś z tych metod wydała Ci się interesująca możesz sięgnąć do bogatej literatury i skorzystać z pomocy pedagogów pracujących za pomocą tych metod.

Jakie błędy są często popełniane?

Błędy pojawiające się w nauce czytania możemy podzielić na kilka grup ze względu na ich przyczynę:

  • Dzieci, które mają zaburzoną percepcję wzrokową odwracają kolejność liter, opuszczają pojedyncze litery lub kawałki wyrazów, mylą litery podobne pod względem kształtu (l – t – ł, a – o, a – ą, c – e) oraz te literki, które są podobne ze względu na występujące w nich elementy, jednak różnią się ich ułożeniem (b – d – p – g, w – m, n – u)

  • Dzieci z zaburzonym słuchem bardzo długo literują. Mają kłopoty z syntezą dźwięków co uniemożliwia płynne czytanie. Opuszczają kropki i przecinki, także litery i sylaby, mylą wyrazy o podobnym brzmieniu, odczytywanie jedną części wyrazu, a resztę zgadują). Czasem ze względu na swoje trudności wolą nauczyć się czytanki na pamięć. Mają też trudności ze zrozumieniem tego co przeczytały.

  • Dzieci, które mają zaburzoną orientację przestrzenną często usiłują czytać tekst w nieprawidłowym kierunku. Opuszczają lub dodają wyrazy, sylaby, litery. Zdarzają się też opuszczenia całego wiersza w tekście. Lustrzanie odwracają litery lub zmieniają ich kolejność.

Zauważone błędy warto omówić z nauczycielem dziecka lub przedszkolnym logopedą.

Jak możesz łatwo stymulować dziecko w domu?

  • Naszykuj konturowo narysowane litery. Zaproponuj dziecku pokolorowanie ich lub ozdobienie w inny sposób. Gotowe prace porozwieszaj w domu -oprócz oryginalnej dekoracji będziecie mieli możliwość zabawy w zgadywanie, jaka literka jest na obrazku.

  • Czytaj dziecku bajki, aby zainteresować je czytaniem.

  • Kup książeczki z wyraźnymi, dużymi literkami. Najlepiej, aby na początku tekstu nie było zbyt wiele, za to, aby kolorowe i ciekawe ilustracje zachęcały do poznania treści książki.

  • Dbać o rozwój mowy dziecka. Nie spieszczać, wymawiać słowa poprawnie i wyraźnie, dużo z dzieckiem rozmawiać. Jeśli dziecko zapyta o daną literę, lepiej powiedzieć „py” zamiast „pe”, „zy” zamiast „zet” itd.

Dodaj komentarz